Bloog Wirtualna Polska
Są 1 273 402 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

!!!!!

niedziela, 19 lipca 2015 9:49

Witam, dziś opiszę co mnie boli w moim życiu. Wczoraj strasznie pokłóciłam się z mężem, dla mnie to nowa sytuacja, bo my się w ogóle nie kłócimy, żyjemy fajnie( tak mi się wydawało).

Mój mąż ogólnie to fajny chłop, nie pije, jest dobry, potrafi masę rzeczy zrobić i tu jest problem, robi wszystkim dużo rzeczy, a ja i nasz dom jest na końcu, nie rozumie, że to w domu powinien robić na początku, chodzi przemęczony, zły, seksu nie miałam już 6 tygodni i najwięcej to to mnie boli ( w statystykach takiej normy nie ma), nie przytula, nie głaszcze, nie pieści, prawdą jest że " nie ruszana kobieta w nocy- w dzień warczy".

Czuję się jak wybrakowany towar, jestem jak kwiat który usycha.

Niektórzy pewnie powiedzą : co ona marudzi, chłop pracowity,zapieprza, to wszystko fajne, tylko czuję się jak drzewo, a nie kobieta przy nim.

Nie myślicie, że kogoś ma, nie ma, mamy jedną pracę,  po pracy wracamy razem, on wie czego ja oczekuję,dużo rozmawiamy,  już nawet nie chodzi o seks, ale o to przytulenie, miłość, pocałunki, wspólne spojrzenia w oczy itp, napisałam aby się wyżalić.

A najgorsze jest to wykrzyczał mi, że decyduję o wszystkim, że czepiam się i w ogóle.

Dlaczego facet po 20 latach ma w d,,pie kobietę, ja dalej go kocham, dla mnie jest dalej atrakcyjny,ale ja dla niego chyba nie ;(:(:

boli mnie to bardzo  !!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Syn, który pali trawę

poniedziałek, 14 kwietnia 2014 9:54

Witam, długo mnie tu nie było, ale kłopoty nie nastrajają do wpisów.

Jak wiecie mam dwóch synów, obydwaj lenie, chociaż uczyliśmy ich pracowitości, ale dziś napiszę od serca o tym starszym, który spędza mi sen z powiek.

Od jakiegoś roku zaczął popalać trwawę, nie chce lub nie może przestać nawet na dwa tygodnie, winnych szuka wszędzie tylko nie u siebie, mało tego parę razy sięgnął po amfetaminę.

Nie pomagają rozmowy, a właściwie setki rozmów, byłam z nim w monarze, aby ktoś obcy wytłumaczył jakie to zagrożenie, mówi że pali mniej, ale nie wierzę mu, bo ciągle śmierdzi trwawą w pokoju i testu też nie chce zrobić,  mówi : po co paliłem 5 dni temu.

Nie tylko ja tłumaczyłam mu, moja siostra, moja mama, efekty zerowe.

Pieniądze bierze ze swojej pracy, zarabia dobrze więc go stać, do opłat mi się dokłada, ale co z tego jak część przeznacza na trawę, nie chce chodzić na terapię, bo mówi, że nie ma problemu.

Ja ciągle się denerwuję, bo przepalił masę kasy, ma dużą pożyczkę do spłaty rata ok.1300 miesięcznie i pali dalej.

NIe wytrzymuję tego, źle śpię, myślę co robi poza domem itp., nie pomaga nic ani prośby, ani groźby, w końcu podjęłam najtrudnejszą decyzję w życiu, dałam mu do wyboru albo przestaje palić i mieszka dalejj, albo się wyprowadza,ta decyzja jest po to,aby mniej zostało mu na trawę.

Może źle robię, może powinnam inne kroki podjąć, ale niejednokrotnie widzę po znajomych, że pojęcie takiej decyzji potrząsa młodymi i często jest to dobra decyzja.

Syn się wyprowadził :( , moja mama mnie słownie zlinczowała, stwierdziła, że jestem złą córką, matką, ogólnie złym człowiekiem, podobnego zdania są niektórzy znajomi.

Teraz Wy możecie mnie ocenić, wszelkie dobre rady kogoś z podobnym doświadczeniem też mile widziane.


Podziel się
oceń
1
2

komentarze (29) | dodaj komentarz

Demokracja, czy niewola

niedziela, 08 września 2013 18:24

Witam wszystkich, jak widać wróciłam, długo nie pisałam, bo patrzę na tą politykę to mnie szlag trafia.

 

Dążyliśmy do demokracji do wolności i teraz ponoć ją mamy, piszę ponoć, bo dla mnie to nie jest wolność, to niewolnictwo.

Obecnie nasz rząd chce zabrać pieniądze z OFE i przenieść do ZUS-u, gdzie w tym wszystkim jest człowiek, trzynaście lat temu zmuszono mnie do OFE chociaż wolałam zostać w Zusie nikt mnie nie pytał czy się zgadzam, wporwadzili ustawę  i czy chciałam, czy nie zmusili mnie do przejścia, dziś im pieniędzy brakuje, więc robią to samo tylko w drugą stronę, wprowadzą ustawę i czy człowiek chce czy nie to musi się zgodzić taką mamy demokrację.

Nie wspomnę, że już pracują nad przepisami, aby US mógł nam bez żadnych podstaw zaglądać na konto, a po co wiadomo po co, może np. mama synkowi pożycza pieniądze przelewając na konto, będzie się do czego przyczepić, będzie można karnie naliczyć podatek za pożyczkę.

 

To samo z śmieciami, płaciłam 130zł za pojemnik, pasowało mi i firmie- pasowało, ale nie to co jest dobre trzeba zniszczyć i obecnie zmusili mnie następną ustawą do płacenia 200zł zamiast 130zł. CZYSTE NIEWOLNICTWO .

 Powiem więcej to złodziejstwo, patrzą jak tu udupić człowieka, prawo pracownika też już naruszyli, bo w rządzie siedzą właściciele firm i robią przepisy pod siebie, były ulgi budowlane, były, rząd się wybudował nie ma ulg, obecnie po co zostały zmienione prawa pracownika, dla nich: właścicieli firm, przecież nie dla bezrobocia, które cały czas jest takie same, potrzebują niewolników w pracy na każde pstryk, a nasze związki zawodowe to nadają się do pchania karuzeli.

Zobaczcie NFZ praktycznie nie istnieje, chcą to przyjmują do szpitala nie to nie, kiedyś za komuny ktoś poszedłby za to siedzieć,mieliśmy wczasy, kolonie dla dzieci, każdy miał pracę, co z tego , że były kolejki był też czarny rynek i pieniądze w kieszeni, a my chcieliśmy Wałęsy i wolności to teraz mamy, możemy w krzaki pogadać, zapisać się na operację za 5 lat, a płacić najlepiej wszystkie podatki i co się da, aby nam starczało tylko wypłaty.

Cały czas zmieniają ustawy, ale nie dla nas tylko dla siebie, tą najniższą od nowego roku 1680 zł dałabym Tuskowi lub Komorowskiemu i niech żyją jak tacy mądrzy.

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

NFZ na papierze

piątek, 19 kwietnia 2013 8:11

Witam, długo mnie nie było, bo wpadłam w etap ciągłego narzekania, wszystko widzę w czarnych kolorach.

 

Obecnie leczę się na wątrobę i jak mam pozytywnie myśleć skoro lekarz co miesiąc bierze ode mnie po 100 zł, badania zleca mi prywatnie, a to kosztuje, efekty są zerowe, bo badania wychodzą książkowe, trwa to pół roku, ciągle przepisuje mi leki, a ja jestem w punkcie wyjścia.

 

Teraz idę do innego lekarza, bo ten chyba się nie zna (chociaż mówią, że to dobry specjalista), zastanawiam się czy to nie lambioza, ale mój " lekarz prowadzący" nic mi nie mówi.

Miałam robione już chyba wszystko: pasożyty (chociaż ponoć trudno jest je wykryć), krew utajona, 3 razy morfologia - raz spadła hemoglobina, ale po tygodniu było wszystko ok., próby wątrobowe, tarczyca, nawet zdecydowałam się na paskudną gastroskopię, oczywiście wyniki super, lekarz mój ''prowadzący" skierował mnie teraz na kolonoskopię, która kosztuje uwaga 350zł !!! i chyba zrezygnuję nie ze strachu, tylko postanowiłam zmienić lekarza, bo ten mnie wnerwia, zresztą obencnie udało mi się zpisać do niego państwowo więc jak coś to niech mi tą kolono da na NFZ( w końcu składki biorą), myślę jednak, że to badanie nic nie wykarze, bo ja nie mam bóli w jednym miejscu tylko są to bóle błądzące z prawej i lewej strony, teraz rozumiem życzenia " zdrowia i jeszcze raz zdrowia".

NFZ nie działa, zanim człowiek się dostanie to się wykończy nerwowo.

 

Ale co tam będę tylko narzekać, zrobiła się piękna wiosna i tej wersji się trzymamy.:-]


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Powrót

sobota, 09 marca 2013 17:55

Cześć wszystkim, dawno mnie nie było, trochej musiałam odpocząć od bloga, zresztą lubię pisać jak mam jakiś temat.

 

Dziś zauważyłam komentarz, że mój blog jest prawdziwy bez ściemy, uważam tak: jeśli tutaj nikt mnie nie zna, to po co mam kłamać, wolę pisać prawdę,pożalić się i podzielić się swoimi myślami.

 

Właśnie jedną myśl taką znalazłam, wiem, że obecnie młodzież ma inne cele niż moje pokolenie, ja ich nazywam wampirami, bo w dzień śpią do 12 ej albo i dłużej, a w nocy jeżdżą, grają na komputerze oglądają filmy itp.

Skąd wiem? z obserwacji własnych dzieci i moich znajomych.

Nie powiem,że akceptuję to (pewnie cała młodzież krzywo teraz na mnie patrzy), ale nie mam wyjścia, bo moi synowie są już dorśli, szkoły pokończyli.

Martwi mnie inna sprawa, ten starszy zaczął popalać trawę, jak mu zwróciłam uwagę, czym to się może skończyć, to powiedział, że przestanie i faktycznie nie widzę go na "haju", ale co z tego ja myślę, że on dalej ciągnie z słoja tylko się ukrywa, abym dała mu spokój.

Najgorsze w tym wszystkim, że trzy lata temu poznał dziewczynę, która wydaje się porządna, a widzę, że toleruje tą sytuację, chyba nawet z nim ciągnie.

Zawsze myślałam, że ten starszy syn jest mądrzejszy od młodszego, obecnie mam inne zdanie.

Jakieś rady, propozycje, on obecnie mówi, że nie pali trawy? 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

piątek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  353 607  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O mnie

MAM 39LAT,MAM DWOJE DZIECI,WCZEŚNIEJ ZAŁOŻYŁAM BLOG, ABY SIĘ WYŻALIĆ, BO MĄŻ WYJECHAŁ, OBECNIE JESTEM Z NIM WIĘC DO SZCZĘŚCIA NIC MI NIE BRAKUJE, BLOG PROWADZĘ, BO POLUBIŁAM WYMIANĘ ZDAŃ.
WSZYSTKIE WPISY SĄ MOJEGO AUTORSTWA.

O moim bloogu

TUTAJ MOGĘ SIĘ WYŻALIĆ I NAPISAĆ CO MYŚLĘ O WSZYSTKIM

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 353607

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl